Referencje

Jeśli korzystałeś z usług mojego warsztatu możesz umieścić na tej stronie swój komentarz.

Bardzo proszę o wpisywanie w miarę dokładnie, o jaką naprawę chodzi i jaki model motocykla. Proszę też o podpisywanie wypowiedzi imieniem i nazwiskiem bądź unikalnym nickiem.

Enigmatyczne wpisy osób, które nigdy nie odwiedziły mojego warsztatu będą usuwane.

Nie zamierzam cenzurować komentarzy, jednak chciałbym uniknąć niepotrzebnych i nic niewnoszących wpisów.

W razie wątpliwości zastrzegam sobie prawo do kontaktu i ewentualnie uzupełnienia danych.

Treść wpisu nie będzie korygowana bez zgody autora.

Goście strony nie mogą kasować ani poprawiać wpisów, kiedy popełnisz błąd, proszę o kontakt.


Lubart - 27-07-2012 23:00
Witam,
od jakiegoś czasu serwisuję u Michała swoją Huskę 510 smr. Mogę z czystym sumieniem polecić jego usługi. Konkretnie i fachowo. Jeżeli chcesz coś wymienić w swoim sprzęcie to Michał zawsze doradzi i powie czy warto, czy też nie. Nie wciska na siłę części jak niektórzy "fachowcy". Widać, że robi to z sercem. Reasumując bez wątpienia polecam.
gruby1234 - 02-02-2012 13:41
Aprilia Pegaso 650 , 1998 r . Oddana na przęgląd do Michała Demczuka , gażniki były w porządku przed oddaniem motocykla na przegląd, po przeglądzie już nie, moto niechce palić na zimnym.Pomimo reklamacji i ponownych regulacjach przez Demczuka nadal nie jest tak jak było przed tem. ZA cały przegląd zapłaciłem ponad 800zł, zdzierca. więcej już tam nie pojade, porażka
"Odpowiedź: Szkoda, że autor powyższej wypowiedzi nie podpisał się, ani nie podał daty przeglądu. Przeglądają swoją bazę jakoś nie moge dopasawać takiego serwisu. M."
Krzysztof Biały - 16-08-2011 10:30
Moja lekko zaniedbana Yamaha xt600 z 1998r wróciła od Michała z zastrzykiem młodzieńczej werwy. Pierwsze wrażenie: "ten motocykl jeszcze nigdy nie był taki czysty" :)
Po dużym przeglądzie, wymianie napędu, oleju w lagach zniknęły wszystkie denerwujące drobiazgi, do których zdążyłem się przyzwyczaić: stuki, szarpanie steranym łańcuchem. Motocykl odżył.
Jakub Karpiński - 22-03-2010 23:16
Zostawiłem swoją czerwoną XJ 600N 2000r na Zimę do Michała. Było przy niej trochę roboty bo wymiana przewodów hamulcowych przednich na te w stalowym oplocie (tu Michał polecił mi dobrą znaną a tańszą od Helli firmę Goodridge), dalej na warsztat poszła wymiana napędu (na moto poszedł zestaw DiD z gornej polki oraz oponki(komplet)Sportdemony, które też skalkulował mi po dobrej cenie.
Wymienił mi również łożysko głowki ramy i dospawał urwany ogranicznik skrętu. Krótko mówiąc wczuł się do pracy nad moim sprzętem. Na koniec w te śniegi dostarczył mi mojego przecinaka swoim furgonem (znacznie ułatwiło mi to sprawę) i ku mojemu zdziwieniu motocykl był cały czyściutki, wszystkie śruby widać że zabezpieczone smarem miedzianym. Na silniku ani obudowach żadnych śladów odcisków palców itp :p
Paweł Kiljan - 26-10-2009 17:48
Na początku Michał przerobił mi "cywilne" DT 125 na wersje do błota (opony, handbary, przełożenia i inne). Było super.

Potem detek zapadł na dziwną chorobę gaśnięcia powyżej 5 krpm, ale przez chwilę potrafił się wykręcać do końca. Michał włożył dużo pracy (własnej plus podróże moto do elektryka) zanim udało się zdiagnozować moduł (który był jak widać dość dziwnie zepsuty). W końcu moduł został wymieniony na wersję nieograniczoną co też wniosło zamieszanie, bo to inne połączenia itd. W sumie motocykl odebrałem w sobotę, a niedzielę bez większego namysłu i obaw zawiozłem go na poligon, gdzie został pogoniony, wyprzewracany i z lekka przytopiony. Naprawdę próbowałem przetestować jakość pracy Michała w warunkach ekstremalnych. Dzień się skończył, a moto zgasło dopiero w garażu - wyłączone z kluczyka.
A ja powlokłem się do domu na czworakach.

KJ