Referencje

Jeśli korzystałeś z usług mojego warsztatu możesz umieścić na tej stronie swój komentarz.

Bardzo proszę o wpisywanie w miarę dokładnie, o jaką naprawę chodzi i jaki model motocykla. Proszę też o podpisywanie wypowiedzi imieniem i nazwiskiem bądź unikalnym nickiem.

Enigmatyczne wpisy osób, które nigdy nie odwiedziły mojego warsztatu będą usuwane.

Nie zamierzam cenzurować komentarzy, jednak chciałbym uniknąć niepotrzebnych i nic niewnoszących wpisów.

W razie wątpliwości zastrzegam sobie prawo do kontaktu i ewentualnie uzupełnienia danych.

Treść wpisu nie będzie korygowana bez zgody autora.

Goście strony nie mogą kasować ani poprawiać wpisów, kiedy popełnisz błąd, proszę o kontakt.


Tomasz Bramson - 18-10-2005 16:33
Do Michała oddałem mój świeży nabytek - Suzuki DR650R, którym miałem problem żeby dojechać na miejsce. Chciałbym tutaj przystąpić do zachwalania Michała, ale nie mogę. Michał faktycznie przywrócił moją DRkę do stanu używalności, ożyła i to w pięknym stylu, zaczęła pracować równo, nabrała wigoru. Michał jednak dopuścił się pewnego niedopatrzenia, które o włos a doprowadziło by do zatarcia silnika - nie dokręcił z należytą siłą jednej ze śrub w silniku przez którą podczas jazdy wyrzuciło znaczącą ilość oleju co w singlu jest dosyć niebezpieczne. Szczęście w nieszczęściu, że nic poważnego się nie stało, miałem tylko poważny problem jak bez owej śruby wrócić do domu. Michał następnego dnia dorobił mi nową i niby po problemie. Kłopotów jednak przez taką głupotę było co nie miara. Mimo wszystko dalej jestem zadowolony i nie zamierzam całkowicie rezygnować z usług Michała,do trzech razy sztuka jak to mawiać się przyjeło ;-)
Dariusz "Cegieł" Cegłowski - 13-10-2005 13:30
Witam.
Ja nie lubie sie rozpisywać, więc kruciutko.
Duży przegląd w KTM 520EXC zrobiony wzorowo i w dobrej cenie.
Motorek jeździ jak nigdy dotąd.
Ja zostałem stałym klientem Michala i polecam bardzo ten serwis.
Pozdawiam
Krzysiek "kojot" Choroszko - 17-09-2005 21:13
Michała znam już parę latek, ale muszę napisać, że jako mechanik mnie zaskoczył. To, że otworzył serwis prawdopodobnie ostatecznie rozwiązuje moje problemy i dylematy serwisowe.
Michale, dzięki za dopieszczenie Paneuropy - niby nie było nic wielkiego, ale dopilnować 1001 drobiazgów to spora sztuka. Fazer juz czeka na swoją kolej :-).
owczar - 13-08-2005 11:43
U Michała robiłem duży przegląd w moim jedenastoletnim GS 500E. Do jego warsztatu trafiłem głównie dzięki rekomendacjom pewnego preclowego kumpla (wlaściciela złotego Fazera). I wiecie co? Teraz - po przeglądzie - nadal jesteśmy kumplami :]
Wziąłem specjalnie wolny dzień i pojechałem. Niemal cały dzień spędziłem na przyglądaniu się, jak w moim wyobrażeniu powinien pracować serwis! Patrzyłem na fachowe odkręcanie i dokręcanie wszelkiego rodzaju śrubek, metodą \"pomyśl i zrób\". Patrzyłem na elementy dokładnie oczyszczone przed montażem, na dbałość o to, by uszczelka filtra oleju trafiła dokładnie w swoje miejsce oraz oczywistość tego, że musi zostać wymieniona! Wreszcie, obserwowałem pomysłowość i brak pośpiechu w podejściu do stali, aluminium i innych materiałów... A patrząc jak Michał rozbierał, czyścił i składał moje gaźniki miałem wrażenie, że oglądam film z zawodów w układaniu kostki Rubika na czas; prawdziwa wirtuozeria!
Podsumowując, zobaczyłem kulturę pracy, jakiej nie spotkałem dotąd w innych warsztatach, a może nie tylko kulturę, lecz prawdziwą pasję!!!

No dobra, tyle laurki ;) Jeśli chodzi o sam motocykl, to łatwo zgadnąć, że jestem bardzo zadowolony; zrobione przednie zawieszenie, które wreszcie jest i nie dobija przy mocniejszym hamowaniu! Wszystkie linki (nawet uparte bydle sprzęgłowe, które ustąpiło pod Michałowym i Pawłowym uporem) chodzą jak nowe. Olej i filtr to wiadomo. Zawory wyregulowane wreszcie! I gaźniki - WYCZYSZCZONE i WYREGULOWANE. Silnik chodzi jak zegareczek, jakoś tak lżej i chętniej, radośniej, niż przedtem, i równiej. No i na koniec - do domu wróciłem motocyklem odmienionym tyleż wewnętrznie, co zewnętrznie - po prostu lśnił. ;] Żal było jechać w ten deszcz...

Mam nadzieję, że Michał zawsze będzie miał tyle czasu, żeby robić motocykle osobiście, a jeżeli firma się powiększy, to tylko o fachowców takich jak on.
Artur Gwizdowski [Kefir] - 27-07-2005 11:04
Naprawde dlugo myslalem by nie napisac laurki lecz uczciwie strescic swe wrazenia. Jezdze duzo wiec czesto zagladam do warsztatow na okresowe przeglady.
Do warsztatu Michala mam 70 km lecz stracilem chec by wybierac sie gdziekolwiek indziej. W mentalnosci wiekszosci znanych mi mechanikow lezy pozbywanie sie klienta gdy problem jest trudniejszy badz nietypowy. Dla Michala to wyzwanie i dzieki temu blahostka nie dokuczjaca przez 2 miesiace zostala wykryta i usunieta. Inni rozkladali rece. Przesmarowanie czy oczyszczenie miejsc gdzie wiekszosc mechanikow nawet ne zaglada takze mile zaskakuja. Pomimo duzego oblozenia mozna takze liczyc pomoc w przypadkach awaryjnych. Warsztat, choc niedawno zorganizowany rozwija sie obiecujaco - widac kolejne inwestycje i przebudowy pomieszczen. Zycze sukcesow i czasu na prywatnosc, widac bowiem ze firma mocno wciaga zas doba ma nadal tylko 24 godziny :-)
PS I co, za slodko prawda? :-)